Pokazywanie postów oznaczonych etykietą W drodze do pracy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą W drodze do pracy. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 lipca 2010

Zabawy perspektywą

Po pierwsze, powiększ te zdjęcia, klikając na nie. Na małych zdjęciach nie widać efektu. Coś wam nie pasuje w tym zdjęciu? No nie uwierzę, że znacie Strzelce Krajeńskie tak dobrze, by zauważyć, że rybak siedzi nie w tą stronę, co trzeba, że budynek Domu Kultury stoi w drugą stronę...



Ależ oczywiście, że to nie to. Dziwność zdjęć polega na... obróceniu perspektywy, dzięki czemu to, co widzicie na górze, to odbicie w lekko falującej wodzie, a ta ostra część na dole, to bezpośredni obraz. Prawda, że fajny efekt? Ciekawostką jest jednak to, że pierwsze zdjęcie wydaje się dużo lepiej skadrowane, gdy odbijemy jeszcze zdjęcie w poziomie, natomiast dla zdjęć bardziej odległych takie obracanie nie robi większego wpływu. No cóż, i perspektywa musi kryć w sobie jakieś tajemnice.



A tu z kolei coś innego. Odpowiednie ustawienie się miało zapewnić, że człowiek zjeżdżający na linie jest wrzucany do kotła gorzowskiej zupy jako „mięso”. Efektu niestety nie udało się uchwycić, człowiek okazał się zbyt mały, jednak wyszedł zupełnie ciekawy efekt – że gar, w którym gotowała się zupa, wydaje się wielki, niczym jakiś silos.Przydałoby się jeszcze pobawić głębią ostrości, żeby liście z tyłu były nieostre, ale i tak cierpliwości wymagało to zdjęcie, żeby i utrafić z momentem kiedy człowiek jest nad kotłem, i żeby kucharz akurat nie wszedł w kadr (a co podszedłem robić zdjęcie, to zaczynał się kręcić wokół kotła).  Kto był na obchodach Dni Gorzowa wie, że ten garnek nie miał nawet pół metra wysokości...

czwartek, 27 maja 2010

Opadły mgły...

Ten widok widywałem w drodze do pracy 
dosyć często. Droga ze Strzelec Krajeńskich do Starego Kurowa przez Gardzko, widok z górki przed samym Starym Kurowem. W godzinach porannych, gdy na rozlewiska Noteci opadały poranne mgły... dlatego idąc do pracy na kolejną nockę, postanowiłem zabrać aparat - bo skoro wczoraj była mgła, to może dziś też będzie? I po przepracowaniu 8 godzin, zamiast od razu wracać do domu, postanowiłem się zatrzymać i spróbować uchwycić ten urok... 


Opadły mgły i miasto ze snu się budzi,
Górą czmycha już noc,
Ktoś tam cicho czeka, by ktoś powrócił;
Do gwiazd jest bliżej niż krok!
Pies się włóczy popod murami - bezdomny;
Niesie się tęsknota czyjaś na świata cztery strony





Dopiero robiąc te zdjęcia, zauważyłem jak bardzo oszukują nas nasze półkule mózgowe. Gdy lewa, racjonalna półkula mózgu pilnowała drogi, pilnowała znaków drogowych, odpowiadała za jazdę samochodem, prawa spokojnie delektowała się oglądaniem tego, co lewa półkula odrzuciła - pól, mgły, drzew, kolorów. Niestety, aparat tak nie działa, bezlitośnie rejestruje wszystko... także intensywnie kolorowe, na dodatek nie przyszarzone mgłą znaki na pierwszym planie...


A ziemia toczy, toczy swój garb uroczy;
Toczy, toczy się los!

Ty co płaczesz, ażeby śmiać mógł się ktoś
? Już dość! Już dość! Już dość!
Odpędź czarne myśli!
Dość już twoich łez!
Niech to wszystko przepadnie we mgle!

Opadły mgły wstaje nowy dzień, Stare Dobre Małżeństwo




Niestety, brakuje mu też trochę do ludzkiego oka, sam sobie nie domówi, że balans bieli trochę inny, że jasność zdjęcia odbiega od standardowych 18% szarości... a z kolei ja mam mało doświadczenia w zdjęciach mgieł, więc musiałem trochę pomóc sobie komputerowym podbarwianiem, ale mam nadzieję, że efekt wyszedł dobry...


Opis do wszystkich zdjęć: Stare Kurowo, wjazd od strony Gardzka - widok z górki na wioskę

środa, 17 lutego 2010

W drodze do pracy: Zaklinacze Wiosny

Takiej zimy, jak tego roku, w Polsce już dawno nie było. Wszyscy odzwyczaili się od białych dróg, lodu na chodnikach, zastępowanych szarą chlapą gdy jeden cieplejszy dzień przychodzi. Niejeden kierowca czy pieszy w duchu modli się, żeby zima już się skończyła. Jednak te modły w żaden sposób skuteczne być nie mogą. A jednak... jest jeden wyjątek. Siedziba Zaklinaczy Wiosny.
Gdy jedziemy z Różanek do Gorzowa odpowiednią porą (dodam, że chodzi o porę nocną – ale nie całą), po lewej zauważamy oświetlony „pasek”. To szklarnie, których właściciel próbuje oszukać naturę aby przyspieszyć przyjście wiosny. Robi wszystko, żeby wyhodować nowalijki. I zapewne nie chodzi tylko o doświetlanie, zapewne oszustwo polega też na utrzymaniu wewnątrz odpowiedniej temperatury i wilgotności. Szczegółów nie znam, jednak trzeba przyznać, że w nocy całość daje niesamowity efekt, który choć w małej części starałem się uchwycić na zdjęciu.

piątek, 22 stycznia 2010

W drodze do pracy...

A właściwie z pracy, też ciekawe rzeczy można wypatrzeć...
Zwłaszcza, że tak daleko nie zapuściłbym się nocą, a te domki w świetle dziennym wyglądają szaro i nudnie...
Kleśno, wjazd od strony Starego Kurowa


Stare Kurowo, wyjazd na Drezdenko


Czy nie uważacie, że w nocy wyglądają pięknie i romantycznie?

A tu, dla odmiany, coś bardziej nowoczesnego. Dodam, że ten domek za dnia też jest strasznie szary i nudny... a co robi kolorowe oświetlenie...


Kleśno, wyjazd na Nowe Kurowo